2008-12-26 19:26:46 >> ![]() Wszystko i nic
W sumie nie ma co sie rozdrabniac.. duzo sie dzialo. w Kwietniu organizowalam wyjazd na inQontrol przy ktorym tez stresik byl, bo ostatecznie nie uzbieralam kompletu ludzi i cudem sie zalapalam na ostatnie miejsca w electrowni, takze jechalismy z tymi ludzmi ,co uzbieralam autokarem =D nawet wesolo bylo ;) Impreza tez robila wrazenie, ogromne 4 sceny i ja ktora nie lubilam w ten czas HardCoru za bardzo spedzilam tam najwiecej czasu =D mialam isc z Markiem Sherrym na piwo ale skonczylo sie na tym ze tylko pomachal mi z djki na przywitanie ;P Spotkalam Sculla i pare osob z forum globalhardstyle, krecil sie czesto przy mnie a ja w swoim swiecie hehe, jacys fajni kolesie czesto tanczyli ze mana na odleglosc, jesli to mozna tak nazwac :P poprostu jak mnie widzieli to usmiech i robili to co ja hehe i ja to co oni takze sympatycznie =] Troszke krecil sie za mna taki SZymon i nawet z czasem zaczelo mnie to wkurzac i w koncu go zgubilam :D hehe potem nawet zalowalam bo nikogo z naszych nie widzialam, a gdzies tam byl i Fliper i Dida i inni.. szkoda, bo nigdy jakos nie moge sie z nimi pobawic jak jestesmy na tych samych imprezach, znikaja gdzies ;P POtem w czerwcu byl Global Garhering, gdzie Diable wkrecil mnie jako prase hehe i mialam robic wywiady z paroma djami hard (Luna I Pila) wiec szok i milutko =] troche sie stresowalam. Specjalnie na ta impreze przylecial Scul (wlasciciel forum GlobalHardstyle) i dzien wczesniej odwiedzilam go w hotelu i sobei gadalismy ;) Takze przed impreza umowilam sie znim i z Mikolajem bo nie maial z kim jechac. To razem sie zgadalismy na przystanku i cisnelismy w zapchanym autobusie podstawionym przez organiztorow =D wszyscy przeklinali, przy okazji dowiedzialam sie od Scula ze paru polskich dji HARD na ktorych liczylam nie zagra bo im agencja nie zaplacila, wiec sie wkurzylam. No ale trudno. Po drodz ena Tor poznan zatrzymalismy sie na piwo a w tym czasie mijala nas spora ekipa z ftb wiec ich zatrzymalam i bylo wielkie witanie :D potem razem poszlismy do wejscia na impreze. Troche musielismy z Diablem poczekac na te nasze opaski cudowne hehe ale w koncu weszlismy. Ogolnie imprezka dpoko, sporo ludzi spotkalam, nawet turbo i ando jak jechali na jakims kladzie hehe ;) A poza tym mialam KaiManowi pomachac w szasie seta ale w koncu nawet na niego nie zdazylam :( i dobrze i nie.. mielismy sie nigdy nie poznac i znajomosc miala byc wirtualna.. ale chcialam w sumie.. ciekawosc tez byla :P Jak gadalam potem z Mgrem to pytalam czy go widzial i mowil ze tak :P ale w koncu nie poszlam nawet w rejony tej sceny gdzie on gral :D Caly czas praktycznie bylam na HArdstyleu - oczywiscie ;) ale najgorsze ze tam bylo tyle kurzu i trawy w powietrzu ze sie nie dalo bawic w namiocie :( bylam zla bo mialam ochote potanczyc i sie nie dalo :/ probowalismy ze znajomymi poza namiotem przy wejscu no i bylismyna to skazani dopoki nie zrobilo si eholernie zimno i komary juz nie uciekaly przy skakaniu ;p Straszne to bylo ogolnie.. gdyby nie to ze maialm za darmo wlot, to bym zalowala na maxa tych 100 zl za bilet ;/ A co do wywiadow.. stresik byl jak ni ewiem hehe jak juz dorwalam Pile to bylo spoko, sympatyczny wesoly facet hehe Scul mial mi pomoc w razie czego z pytaniami bo chwalil sie ze go zna ale poza jednym pytaniem wlasciwie siedzial cicho. Trudno. I tak dalam rade wg mnie :P wiec spoko. Na koncu powiedzialam Scullowi ze dzieki za pomoc ale tak raczej zartobliwie. On po jakims czasie zniknal bo wczesniej caly czas sie platal za mna.. wyslal mi eske ze czuje sie olany czy jakos tak (nie wiem jak to przetlumaczyc hehe ale bardziej hamsko). PO dialogu zakoczyl na stwierdzeniu m.in. "fuck U then" no wiec go olalam. pojakims czasie (tzn dniach, tygodniach - nie pamietam - ale chyba na moje urodziny - wyslal mi eske z zyczeniami i przeprosinami ze sie tak zachowal i inne takie ale mu podziekowalam za tak aznajomosc hehe, niech sie wali z takimi tekstami, nie ruzsz amnie ze ma znajomosci i jakie to on ma chody w holandii i wsrod dji, dla mnie jest frajerem i tyle). POtem wywiad z Luna.. tez stresik byl ale jakos sobie pogadalismy, stwierdzialm ze jest slodziarski z bliska =D POzniej jakis ochroniarz zaczal ze mna gadac, dolaczyl sie jakis koles z obslugi technicznej, ktory nawet mi sie podobal... hehe i jak tanczylam potem to sie lampili hehe ten ochroniaz wzial moj nr kom cos gadal ze moga mnie podrzucic do domu ale w koncu i tak wczesniej sie zwineli. A ten fajny koles z obslugi (nie wiemjak mial na imie, myslalam ze jest tam z laska bo ciagle jakas blondi do niego podlatywala:P a ten sie lampil na mnie wiec zwala ogolnie :D ). Jak potem z nim gadalam to sie okazalo ze to nie byla jego laska :D poszlismy sobie na piwo, dal mi swoja bluze hehe i milutko bylo, sliczny koles ;) I historyjka skonczyla sie na tym z ena pozegnanie nawet nie wiem czy dalam mu cmokasa w polik ale chybanie :P pomachalam mu i powiedzialam "do zobaczenia moze na jakims evencie". on sie troche zasmucil i spytal czemu juz ide ale coz, bylam wykonczona.. impreza od 16 do 6 rano dla mnie to sporo :P I to na czysto hehe bo nie udalo sie nic zalatwic.. :( Kolesia co mial mi wczesniej cos dostarczyc prawie policja dorwala wiec gnoj lekko. Tydzien pozniej (tzn po globalu) mialam leciec na Defqon1.. Chlopak Anety kupil mi bilet ale w koncu ze tak powiem stwierdzialm ze nie dam rady (glownie buda) i ze tak powiem olalam to.. i chyba sprzedal - nawet nie wiem ;p Ogolnie to schrzanilam sprawe z uczelnia bo ledwo cos tam pozaliczalam, pare poproawek a potem jedej i taknie dalam :/ i powtorka przedmiotu albo komis :( ale tak to jakos olalam. Myslalam o zakonczeniu jakos studiow zeby napisac inzynierke i odpuscic magistra ale jaos tak ten temat ucichl we mnie. Myslalam ze jednak moze dam rade. skomentuj (0) |
|
|||||||